S  E  R  W  I  S    F  A  N  Ó  W    J  A  Z  D  Y    T  E  R  E  N  O  W  E  J

tel. 607 447436, e-mail: kontakt@polskioffroad.com

 
Wyprawa do USA

28 maja - 12 czerwca 2010

 


Szanowni Państwo!


Stany Zjednoczone przeciętnemu zapytanemu kojarzą się przede wszystkim z dużymi miastami wschodniego i zachodniego wybrzeża, Statuą Wolności czy Hollywood. Dla przeciętnego Europejczyka są też wciąż daleko.
Chcemy złamać oba te kanony i zaprosić Państwa na „south-west” omijając wielkie aglomeracje i najbardziej popularne landmarki. Chcemy namówić Państwa do przejazdu ciągle możliwymi do znalezienia w Stanach „bezdrożami”, odwiedzając kamienistą pustynię Arizony i zahaczając
o zapierającą dech w piersiach dziurę w Ziemi będącą wynikiem kosmicznej kolizji. Powałęsamy się po skamieniałym lesie, zjedziemy do najbardziej znanego kanionu, staniemy w czterech stanach równocześnie i odwiedzimy mekkę amerykańskiego offroadu. Zobaczymy bizony
i niedźwiedzie odwiedzając największy obszar superwulkaniczny – Yellowstone.
Podróż skończymy po prawie dwóch tygodniach w miasteczku żywcem wyjętym z Dzikiego Zachodu, gdzie staniemy twarzą w twarz – a właściwie w cztery twarze – z najbardziej zasłużonymi dla rozwoju USA prezydentami.
Gwarantujemy niezapomniane chwile, niezależnie czy będzie to dla Państwa pierwsza czy któraś z kolei wizyta w Stanach. Dlaczego? Poniżej przedstawiony plan podróży powinien udzielić przynajmniej częściowej odpowiedzi. Reszta niech będzie niespodzianką...


Serdecznie zapraszam
Piotr Czarnecki

 

Z ostatniej chwili:
Niestety z powodu zbyt małej ilości chętnych wyprawa została przełożona na 2011 rok. Wszystkich zapisanych serdecznie przepraszamy i deklarujemy 10% upustu, jeśli wytrwają w zamiarze wyjazdu z nami do przyszłego roku.


PROGRAM WYPRAWY

  • dzień 0, 28 maja 2010, piątek

    • Wylot z Polski.
       

  • dzień 1, 28 maja 2010, piątek

    • Przylot do Phoenix, USA.
      Cofanie zegarów spowoduje, że wylądujemy również w piątek, późnym popołudniem.

    • Odbiór pojazdów, przejazd do hotelu i początek ekspresowej akomodacji.
       

  • dzień 2, 29 maja 2010, sobota

    • Wczesne śniadanie (7:00 czasu lokalnego).

    • W ramach akomodacji i „przyzwyczajenia” się do klimatu, dróg, i otoczenia wyjazd do Tucson trasą wiodącą przez kamienistą pustynie południowej Arizony.

    • Po drodze pierwsza atrakcja. Ameryka to kraj wolnych ludzi, a dziki zachód niedaleko – zapraszamy na strzelanie z wszystkiego co dostępne: AR15 (M16) – podstawowe uzbrojenie żołnierzy amerykańskich, Kałasznikow – KBKM K, SKS (ta sama amunicja co do Kalasznikowa), Taurus 9 mm (pistolet), 45 Auto pistolet (broń przyboczna oficerów US Navy), 22 Ruger (na naboje od kbks’u, pistolet używany na zawodach w strzelaniu do tarczy), Mosin (stary karabin 7.62 mm, łuska 54mm), broń śrutowa, sportowa do strzelania do rzutków.

    • Po dotarciu do celu zwiedzanie muzeum lotnictwa – samoloty z całego świata na pustynnym lotnisku.

    • Po południu powrót do Phoenix i przygotowanie do pierwszego etapu podróży.
       

  • dzień 3, 30 maja 2010, niedziela

    • Po wczesnym śniadaniu wyjazd w kierunku Meteor Crater (zobacz: www.meteorcrater.com).

    • Poruszamy się pustynnymi bezdrożami, przecinając drogi tylko tam, gdzie to konieczne.

    • Oglądamy Meteor Crater. Nazywany także Kraterem Barringera leży na obszarze Canyon Diablo w hrabstwie Coconino, stan Arizona. Średnica wynosi 1200 metrów. Wiek nie jest dokładnie ustalony. Ocenia się, że mógł powstać w okresie od 5 do 50 tysięcy lat temu w wyniku uderzenia  meteorytu żelaznego o średnicy ok. 50 metrów (do dziś znajdowane są fragmenty meteorytu w promieniu wielu kilometrów od krateru). Krater ten jest za najlepiej zachowany na Ziemi (więcej na  http://pl.wikipedia.org/wiki/Meteor_Crater

    • Nocleg z niedzieli na poniedziałek w Winslow (I-40) w typowym, przydrożnym, amerykańskim motelu.
       

  • dzień 4, 31 maja 2010, poniedziałek

  • dzień 5, 1 czerwca 2010, wtorek

    • To dzień w krainie Indian, przy Grand Canion - jednej z najsłynniejszych atrakcji kontynentu.
      Nasz program osiągnie tu maksimum oferowane turystom; Grand Canion obejrzymy nie tylko z góry, lecz także z dołu. Zaliczymy również spływ Colorado. Ale po kolei.
      White Water Rafting rozpoczyna się z
      Hualapai River RunnersSM w Peach Springs w Hualapai LodgeSM. Położona na Route 66, Peach Springs jest stolicą Hualapai Indian Reservation. Hualapai Runners zabiorą nas na Diamond Creek Road, jedyną drogę, która schodzi z góry Wielkiego Kanionu na jego dno. Po 19 milach Diamond Creek Road, kiedy skończy się droga, przesiądziemy się na tratwy i "zaliczymy" 37 milowy rafting. Po jego zakończeniu, z dna Grand Canyon zabierze nas helikopter i przetransportuje do miejscowości Grand Canyon West.
      Przez cały czas naszymi opiekunami będą Indianie, którzy zapewnią nam transport, wyżywienie i napoje („snaki” i lunch - dania wegetariańskie na życzenie) oraz „Water Proof”  (suche worki i pojemniki do przechowywania amunicji, kamer i aparatów, ubrań, rzeczy osobistych, itp.).
      W Grand Canyon West jest też szklana kładka wiodąca nad przepaść, a „dziura” sięga 1700 metrów. Możemy również "zaliczyć" tę atrakcję. Chęć przechadzki nad przepaścią należy jednak dużo wcześniej zgłosić, więc prosimy o zastanowienie się – nie wszystkim starcza odwagi...

    • Nocleg w lokalnym hotelu.
       

  • dzień 6, 2 czerwca 2010, środa

    • Jazda po lokalnych, terenowych drogach do Grand Canyon Village częściowo po terenie rezerwatu, a częściowo po "państwowych lasach”. W Grand Canyon Village seans w Imax-sie i dalej przejazd po wysokiej południowej krawędzi kanionu.

    • Dojazd na nocleg do Kayenta w pobliżu Monument Valley – lub do Four Corners - dłuuuugi dzień.
       

  • dzień 7, 3 czerwca 2010, czwartek

    • Przejazd przez Monument Valley (zobacz: http://www.podroze.pl) i dojazd do Moab-u – mekki amerykańskiego off-road'u.
       

  • dzień 8, 4 czerwca 2010, piątek

  • dzień 9, 5 czerwca 2010, sobota

    • Zmierzamy na północ. Bocznymi drogami przetniemy Bad Land Cliffs i przez Varnal dotrzemy do Rock Springs – to już Wyoming. W zależności od warunków drogowych i przejezdności dróg w Rocky Mointains (w Górach Skalistych) możliwe jest podzielenie tego etapu podróży na dwa dni. W niedzielę na pewno dojedziemy do Yellowstone.
       

  • dzień 10 i 11, 6 i 7 czerwca 2010, niedziela i poniedziałek

    • Dwa dni w Yellowstone Park. Nie będziemy szukać misia Yogi, ale rengerów spotkamy na pewno.
      Do podziwiania niezwykłe widoki,  gejzery, kotły z gotującym się błotem i w strzelające w niebo fontanny wrzątku. Wszystko to okraszane niesamowitą fauną, z którą obcuje się … bez żadnych barier. Zobacz: na www.google.pl

       

  •  dzień 12, 8 czerwca 2010, wtorek

    • Czarcia Wieża  – czyli Devil Tower  –  będzie celem kolejnego dnia podróży - zobacz: na www.google.pl. Dziwy, dziwy – górotwór będący efektem wybuchu wulkanicznego z … równiny. Landmark widoczny z wielu dziesiątek mil dawniej był drogowskazem dla Indian – dla nas będzie źródłem wierzeń i legend, a dla wytrwałych i ambitnych okazją do zmierzenia się z kamienistymi ścieżkami wokół góry.
       

  •  dzień 13 i 14, 9 i 10 czerwca 2010, środa i czwartek

    • Wieczorem powinniśmy dotrzeć do ostatniego miejsca postoju – Keystone – maleńkiego miasteczka u podnóża Roshmore, gdzie staniemy twarzą w twarze z czterema największymi mężami Ameryki sprzed ponad dwustu lat.

    • Saloon z ubiegłych stuleci, „żywe” country śpiewane przy gitarze, dłuuuuuuuuuuuuuuugi bar i niepowtarzalna atmosfera staną się naszym udziałem w dwa kolejne wieczory kończące objazd świńskiego ogona (pig tail), wizytę u Szalonego Konia http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Szalonego_Konia, który przyczynił się do pojednania białych twarzy z czerwonoskórymi (a któremu hołd składają spadkobiercy Korczaka Ziółkowskiego kując mu pomnik w… górze).
       

  • dzień 15, 11 czerwca 2010, piątek

    • Dzień odwrotu. Zdamy samochody, i z lotniska w Rapid City rozpoczniemy podróż powrotną tak, by w sobotę wylądować w Warszawie. Podsumowanie zrobimy już w kraju...

Istotne informacje:

  • Wyprawa ma charakter turystyczny.

  • Zakładamy wspólny przelot z Warszawy do Phoenix w USA i powrót z Rapid City do Warszawy, ale możliwe jest również przyłączenie się do imprezy już na miejscu, wyłącznie na czas objęty programem wyprawy.

  • Podróżować będziemy wynajętymi samochodami marki Ford Explorer, zapewniającymi wysoki komfort podróżowania (przestronność, klimatyzacja, napęd na cztery koła) nawet pięcioosobowym załogom.

  • Kompletowanie załóg pozostawiamy uczestnikom, tzn. że przyjmujemy zgłoszenia  tylko kompletnych "załóg", liczących od jednej do pięciu osób, chcących podróżować w jednym samochodzie i ponosić wspólnie koszty jego wynajęcia i eksploatacji.

Koszty:

Ponieważ nie udało się nam jeszcze skompletować wszystkich ofert (trwają negocjacje), możemy koszty wyprawy określić w przybliżeniu. I tak:

  • miejsce w dwuosobowej załodze to koszt 15.800 PLN – jest to cena za przelot na trasie Warszawa-Phoenix – Rapie City-Warszawa, ½ wynajmu samochodu, noclegi na trasie w pokojach dwuosobowych, eskapada do Grand Canyon (spływ po Colorado i przelot śmigłowcem) oraz wjazdówki do parków narodowych,
     

  • załogant – trzecia, lub czwarta osoba w pojeździe – to koszt 10.500 PLN – obejmujący przelot na trasie Warszawa-Phoenix – Rapie City-Warszawa, noclegi na trasie na przystawce w przypadku dziecka lub w pokojach dwuosobowych, spływ po Colorado, powrót śmigłowcem) i wjazdówki do parków narodowych.

Koszt policzony jest przy założeniu, że grupa będzie liczyć, co najmniej, 10 osób i na tylu chętnych czekamy do końca marca by zamknąć wszystkie rezerwacje. Jakkolwiek ceny te należy traktować orientacyjnie, zrobimy wszystko, by nie były wyższe. Nie mamy jednak wpływu na kurs wymiany i dlatego im szybciej zbierzemy grupę tym niższe ryzyko przykrych niespodzianek kursowych.


UWAGA: do USA ciągle potrzeba jest wiza. Jej uzyskanie nie jest jednak trudne, o ile mamy „czyste konto”. Poniżej zamieszczam linki informacyjne o wizie do USA. Trzeci link to przewodnik jak o wizę występować.

Uczestnicy we własnym zakresie odpowiadać będą za tankowanie pojazdów, posiłki i extra wydatki w hotelach i barach.

 

Zużycie paliwa: w USA liczy się go trochę inaczej – nasze auta będą przejeżdżać średnio 15-18 mil na galonie. Do przejechania będziemy mieli około 2000 mil, co oznacza, ze będziemy potrzebować 125 galonów paliwa (500 litrów). Cena galonu waha się pomiędzy Arizoną, Wyoming i Południowa Dakotą, ale można średnio przyjąć 2.4 USD/galon. Paliwo do jednego pojazdu będzie nas zatem kosztować 300 USD + ekscesy (np. Moab).

 

Jedzenie w USA nie należy do najdroższych, a porcje są … duże. Lunch to koszt 10-12 USD. „Wystawną” kolację można zamknąć w 20 USD. W hotelach istnieje możliwość przygotowywania posiłków z zakupionych wiktuałów, ale czas może okazać się cenniejszym niż oszczędności poczynione w ten sposób.

 

Wszelkie rodzące się pytania proszę przesyłać na piotr.czarnecki@polskioffroad.com.
Odpowiedzi zamieszczał na tej stronie.

Do dyspozycji jest również mój telefon: tel. 0-605 104 126
 


© 2005-2010 PolskiOffroad.com  All Rights Reserved.